Szkoła wspiera akcję charytatywną Pajacyk

Strona główna

Nauczyciele

Plan lekcji

Projekty

Biblioteka

DFK

Kontakt


Księga gości

                  Szkoła dla każdego i to bez czesnego   

AKTUALNOŚCI        


Tu można przeczytać ARCHIWUM wiadomości


ZAKOPANE 2011 R.

1 DZIEŃ

8 czerwca  2011 r., o godzinie 4.00 spod kościoła w Mechnicy grupa  49 uczestników wyruszyła w trasę, aby jak najszybciej dotrzeć do Nidzicy. W Rabce zabraliśmy przewodnika i … zaczęła się wielka przygoda. Najpierw dotarliśmy do Przełomu Białki, gdzie przywitał nas deszcz, ale nam takie rzeczy nie są straszne. Pokonaliśmy pierwszą trudną trasę i mieliśmy okazję zobaczyć, jak wygląda profesjonalna wspinaczka po skałach. Następnie udaliśmy się nad rzekę Białkę. Deszcz padał coraz bardziej,
a my mieliśmy już mokro w butach. Kolejnym punktem w zwiedzaniu były lochy węgierskie  w miejscowości Frydmann. Przewodnik zaopatrzył nas w lampiony i ruszyliśmy krętymi, zimnymi  ścieżkami w stronę ciemności. Niektórzy mieli niezłego stracha ;-) Potem ruszyliśmy dalej w kierunku Góry Wdżar, na którą wjechaliśmy kolejką. To dopiero była frajda! Większość z nas jechała taką kolejką po raz pierwszy. Ze szczytu mogliśmy podziwiać okazałość Pienin. Następnie udaliśmy się na zaporę i zamek w Czorsztynie.Ogromna zapora zrobiła na nas duże wrażenie, zamek natomiast przybliżył nam historię ówczesnej epoki. Potem ruszyliśmy dalej w stronę Zakopanego, do Ośrodka Tulipan na nasz odpoczynek. Mimo iż wrażeń jak na pierwszy dzień zwiedzania było bardzo dużo, to nam i tak było za mało, dlatego poprosiliśmy naszego pana przewodnika -  Stanisława Mlekodaja, aby zorganizował nam prelekcję stroju góralskiego, a przy okazji opowiedział o zwyczajach górali. Śmiechu było co niemiara, kiedy wszyscy zaczęliśmy przymierzać stroje góralskie.O godz. 22.00 zapanowała cisza nocna ;-)

2 DZIEŃ

Tego dnia czekało nas wiele niezwykłych przygód. O godz. 9.00 dotarliśmy do Tatrzańskiego Parku Narodowego w miejscowości Kiry. Stamtąd Doliną Kościeliska  podążyliśmy w górę mijając niezwykłe widoki i szczyty gór. W pewnym momencie pan przewodnik powiedział, że: „do odważnych świat należy” i zaczął się wspinać po łańcuchach w górę, a my posłuszni turyści za nim;-). Stromą ścieżką  dotarliśmy do Jaskini Mylnej. Przewodnik rozdał nam specjalne latarki, które mieliśmy założyć na głowę i oznajmił, że będzie nisko, ciasno i czasami mokro. Tak tez było. Adrenalina podnosiła się
z minuty na minutę. Pokonywaliśmy korytarze różnymi sposobami, np. czołgając się, przeciskając przez wąskie szczeliny lub wspinając przez wąskie tunele. To było niezapomniane przeżycie i niezwykła przygoda!!! Przemierzyliśmy jaskinię w 1,5 godziny, a na zewnątrz czekał na nas znowu deszcz, a raczej ulewa, która uniemożliwiła nam wejście do kolejnych jaskiń. Musieliśmy podążyć w stronę autobusu. Ubrani w peleryny wyglądaliśmy jak grupa kolorowych skrzatów.

Wieczór spędziliśmy na malowaniu obrazków na szkle, które były fajną pamiątką z Zakopanego, potem zjedliśmy grillowane kiełbaski i udaliśmy się na odpoczynek, a mężczyźni na mecz;-).

3 DZIEŃ

To już ostatni dzień wycieczki. Po śniadaniu wybraliśmy się na ostatnie zwiedzanie. Z autobusu mieliśmy okazję podziwiać Trzy Skocznie, na których zdobywała sukcesy Adam Małysz, a następnie dojechaliśmy do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na zakopiańskich Krzeptówkach – wybudowane jako votum za ocalenie życia papieża Jana Pawła II po zamachu z 13 maja 1981. Kolejnym i już ostatnim punktem naszej wycieczki był spacer i zakupy na Krupówkach. Każdy kupił sobie pamiątkę, zjadł oscypka i wrócił zadowolony do autobusu. Pełni wrażeń ruszyliśmy w stronę domu. To była niezwykła wycieczka!!! Chociaż bardzo mokra to pełna przygód i radosna!


Biwak w Kamionce”

23 czerwca 2011 r. godzina 20.00, plac zieleni koło świetlicy w Kamionce zaczyna zamieniać się w pole namiotowe. To czwartoklasiści z wychowawczynią panią Patrycją Waliczek i opiekunami panią Michaelą i panem Piotrem Suchan postanowili zorganizować sobie obozowisko. Zaczęło się rozkładanie namiotów, które nie było wcale takie proste. Po rozłożeniu wszystkich namiotów zaczęliśmy z panem Piotrem rozpalać ognisko, przy którym siedzieliśmy opowiadając sobie straszne historie i śpiewając piosenki z akompaniamentem gitary pani Michaeli, bongosów Martina oraz mojego djembe (to taki bęben). W blasku ogniska siedzieliśmy z kijami i patrzyliśmy niecierpliwie na smażące się kiełbasy. W tym samym czasie pani Michaela przygotowała przepyszną herbatę ze świeżej mięty. Wyobraźcie sobie, że ta herbata stała się HITEM dla obozowiczów!!! Nie chciało nam się spać, więc w namiotach graliśmy jeszcze w gry planszowe i straszyliśmy się nawzajem latarkami. Pan Piotr wyznaczył czterech chętnych chłopców na wartę w nocy, jednak niestety wartę przegonił deszcz, który zaczął padać ok. północy.

Pani Patrycja zważając na to, że są już wakacje, zamierzała nas budzić o 8:00, ale uprzedziliśmy ją. Wstaliśmy już o 600 i to my zrobiliśmy jej pobudkę;-) Zabraliśmy się do robienia śniadania. Wyznaczone już wcześniej osoby do dyżuru kuchennego, przyrządziły jajecznicę ze szczypiorkiem i gotowali kakao ze swojskiego mleka - prosto od krów państwa Segrodnik. Po śniadaniu trzeba było oczywiście posprzątać, co już zrobiła kolejna grupa. Potem wyruszyliśmy na rowerach w świat, a w tym czasie Pan Piotr gotował dla nas zupę na obiad. Nasza trasa biegła z Kamionki przez komornicki las do Komorna, następnie przez Pokrzywnicę, w której zobaczyliśmy restaurację „Akropolis”, potem do Dobieszowic i dalej do Walec, gdzie zjedliśmy lody zafundowane przez sponsora;-) Wszyscy się już ucieszyli, że niedaleko do Kamionki, a tu opiekunki zadecydowały, że pojedziemy przez Grocholub. Kiedy już byliśmy w Kamionce na mostku patrzyliśmy na motyle i ważki, których było bardzo dużo. Po drodze w sklepie kupiliśmy także loda dla naszego wspaniałego kucharza - pana Piotra, jednak gdy Pani Patrycja kupowała loda, uciekliśmy na obozowisko choć Pani zabroniła, to się nam nie opłaciło, nogi bolały, a tu trzeba było zrobić jeszcze 50 przysiadów! Jaki morał? Trzeba zawsze słuchać poleceń nauczyciela!

Po przysiadach zupa już była gotowa! I bardzo dobra! Szczególnie po takim wysiłku. Potem ugotowaliśmy czekoladowy budyń oczywiście na swojskim mleku, a żebyśmy mieli się jeszcze lepiej pani Monika Polanik przyniosła nam ciasto. Te posiłki zadziałały na nas jak sok z gumi - jagód na gumisie;-) Mieliśmy znowu dużo sił, dlatego podzieliliśmy się na dwie grupy i  zaczęliśmy grać podchody. Pani Patrycja z swoją grupą, w której byłem także ja, uciekała jako pierwsza, a Pani Michaela z drugą grupą po 10 minutach ruszyła za nami. Podczas gry dołączyli do nas  inni uczniowie z Kamionki. Uciekliśmy za Kamionkę w stronę Walec, w krzakach zostawialiśmy kartki z zadaniami, po wykonaniu których grupa powinna wrócić do obozu z umalowanymi twarzami, jak Indianie i przystrojeni zielenią, szczególnie kukurydzą. W dodatku musieli zrobić każdy po kolei 20 przysiadów, co znowu przedłużyło nam czas ucieczki. Schowaliśmy się w starej stodole, w której siedzieliśmy bardzo długo, aż wreszcie nasi przeciwnicy zawołali: „poddajemy się” i wyszliśmy wygrani z kryjówki. Śmialiśmy się głośno, kiedy zobaczyliśmy ich umalowane twarze. Podczas gry Karolina zgubiła na polach swój telefon, który na szczęście wieczorem znaleźliśmy. Druga runda przebiegła podobnie, jednak nastąpiła zamiana ról i to my musieliśmy wykonać zadania: domalować sobie wąsy, pozbierać każdy po 5 kamieni, zrobić 20 przysiadów, no i znaleźć ich, co udało nam się bez trudu. Wygraliśmy!!! Po podchodach czekała na nas znowu niespodzianka – ciasto pani Operskalskiej. Wieczorem nie mogło zabraknąć wieczornej toalety, a żeby było zabawniej i szybciej, Pani Patrycja zorganizowała konkurs „kto najszybciej się umyje i przebierze?” Ale było śmiechu!!! A jak szybko się myć potrafimy
i przebierać! Najlepszy czas to 2,35 min, a najgorszy to niecałe 3 min. Podczas zmianyi wylewania wody, mydło Edyty parę razy lądowało na polu;-) Późnym wieczorem znowu rozpaliliśmy ognisko, niestety już ostatnie podczas obozu. Szybko przegonił nas deszcz, który padał całą noc, a w dodatku co 5 minut dzwonił budzik Karoliny (żałuję, że znaleźliśmy jej telefon), ale jakoś się przeżyło. Następnego ranka po śniadaniu zaczęliśmy pakować namioty, z powodu zbliżającej się burzy, mieliśmy znowu sprawdzian szybkości i zdaliśmy go oczywiście celująco! Po spakowaniu namiotów poszliśmy do gospodarzy, którzy dali nam jajka, mleko i upiekli ciasto z piosenką dziękczynną.

Tak zakończyło się nasze biwakowanie. Było extra! Przeżyliśmy wiele fajnych przygód i myślę, że każdemu się bardzo podobało. Dziękujemy wszystkim naszym opiekunom za zorganizowanie biwaku i prosimy o jeszcze w przyszłości;-)

Patrick Suchan


PoŻegnanie

Koniec roku szkolnego, to nie tylko radość z powodu wakacji, ale też smutek z powodu rozstań. Opuszcza nas klasa VI…klasa, która na długo zostanie w sercach nauczycieli i kolegów, bo była wyjątkowa i nietuzinkowa! Zostawili po sobie pustkę, ale też wspaniałe wspomnienia. Przy pożegnaniu wzruszenie ściskało za gardło rodziców    i nauczycieli, łzy płynęły…Dobrze jednak, że było za kim płakać i że ten rocznik osiągnął tyle sukcesów w naszej szkole. Będziemy tęsknić, wspominać i jesteśmy z Was dumni!


1 WRZEŚNIA 2011 R.

Dziś przywitaliśmy w progach naszej szkoły siedmiu pierwszoklasistów! Ekipa pani Elwiry zaprosiła tę nową załogę na pokład i niestety nie ma już odwrotu! Odpływamy! Będzie to dłuuuuuuugi rok szkolny! Trwa aż do 29 czerwca 2012 r., więc ahoj dzieciaki!

  


Miesiąc PAŹDZIERNIK to miesiąc bibliotek szkolnych, w związku z tym w naszej bibliotece odbyło się z tej okazji pasowanie pierwszaków na czytelników. Odbyła się lekcja biblioteczna, uczniowie dowiedzieli się wielu informacji na temat księgozbioru, złożyli przyrzeczenie, że będą poważnie traktować książki. Pierwszaki zachęcone do czytania od razu wypożyczyły książki i teraz już częściej odwiedzają panią Agnieszkę :-)

OTO TREŚĆ PRZYRZECZENIA:

My, uczniowie pierwszej klasy Tobie, Książko przyrzekamy,
że szanować Cię będziemy, krzywdy zrobić Ci nie damy!
Obowiązków czytelnika będziemy przestrzegać pilnie
i z Twych rad i Twych mądrości,

korzystać od dziś zawsze
PRZYRZEKAMY !

 


DZIEŃ EDUKACJI NARODOWEJ

14 PAŹDZIERNIKA 2011 r.

14 października w naszej szkole to nie tylko święto edukacji, ale również pasowanie pierwszaków na uczniów naszej szkoły. Klasa I pokazała swoją klasę wypijając eliksiry mądrości – sok z wyciśniętych cytryn, żaden uczeń nie skrzywił się nawet przez sekundę. Dzieci pokazały swój pierwszy występ artystyczny, który wykonali pod kierunkiem swojej wychowawczyni pani Iwony i było bardzo zabawnie. Pani Jowita z wybranymi uczniami z Samorządu Uczniowskiego SSP przygotowała dla nauczycieli miłe życzenia, piosenki, wiersze i własnoręcznie wykonane róże! Swoje wystąpienie miała również Pani Dyrektor, która podziękowała nauczycielom, pracownikom szkoły, rodzicom i uczniom za wspaniałą atmosferę w naszej szkole. Dobrze, że możemy mieć swoje własne święto!

 


ŚWIĘTO ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI

10 listopada 2011 r. świętowano historyczne święto Odzyskania Niepodległości – tak ważne dla naszego kraju        i dla każdego Polaka. Pani Agnieszka z klasą VI przygotowała apel, w którym pokazano scenkę rodzinną z tamtego okresu – 1918 rok. Szóstoły jak zawsze zagrały brawurowo swe role, mimo wcześniejszych komplikacji, chorób i małej liczby prób generalnych! Sami profesjonaliści w tej szkole! Pani Basia na akordeonie nam przygrywała, uczniowie zaśpiewali melodie: „Wojenko, wojenko”, „Przybyli ułani pod okienko”, „Legiony to”.


WYCIECZKA 17.11.2011 r.

Ten wyjazd będziemy dłuuuuuuugo wspominać i baaaaaardzo żywiołowo! Kilka dni temu pojechaliśmy na wycieczkę do Teatru Muzycznego w Gliwicach na spektakl muzyczny’ ‘High School Musical”. Przedstawienie było fantastyczne, rewelacyjne i nietuzinkowe. Młodzi aktorzy ujęli nas swym talentem, młodością i po prostu wszystkim. Jesteśmy zachwyceni i ciągle w duszy grają nam musicalowe piosenki! Ech…chciałoby się tak samemu wystąpić, pośpiewać i potańczyć na scenie…!!!

Po tych muzycznych uniesieniach wyruszyliśmy do Chorzowa do Planetarium na seans” Jest tam kto?” Tam z kolei nauczyliśmy się wielu nowych rzeczy i poczuliśmy się przez moment jak załoga rakiety naukowców z NASA! Warto było posłuchać o wszystkich planetach i obejrzeć jak wyglądają z bliska. Wycieczka zaliczona na ocenę celującą! A uczniowie pokazali klasę, nie musieliśmy się za Was wstydzić, chylimy czoła i jesteśmy z Was dumni dzieciaki! J

     


Konkurs recytatorski, pt. „Być człowiekiem”

 Cele konkursu:

  a) popularyzowanie twórczości ks. Jana Twardowskiego,

  b) zainteresowanie uczniów poezją,

  c) rozwijanie zdolności recytatorskich,

  d) prezentacja umiejętności uczniów,

  e) rozwijanie kompetencji językowych.

 Regulaminy wszystkich odbywających się w szkole konkursów zostały umieszczone w informacjach.

 


CALINECZKA


 

12 stycznia 2012 r.

Uroczystość:

● Nadania szkole im. Ks. Jana Twardowskiego

● 10 – lecie szkoły

● Otwarcie sali gimnastycznej

Można powiedzieć, że do tego dnia przygotowywaliśmy się ponad rok. Zaangażowani w to dzieło byli wszyscy: zarząd, pani Dyrektor, wójt, nauczyciele, uczniowie, rodzice. Każdy włożył w tę uroczystość cząstkę siebie.

Dziś możemy być dumni, że naszym patronem jest ks. Jan Twardowski, że mamy sale gimnastyczną, że szkoła przetrwała 10 lat i mamy nadzieję, że wszystko co najlepsze jeszcze przed nami!

Cieszymy się, iż świętowali z nami:

Opolski Kurator Oświaty Halina Bilik,

Marszałek Województwa opolskiego Józef Sebesta,

Wójt Gminy Reńska Wieś Marian Wojciechowski,

Sołtys wsi Mechnica Jan Greinert.

Pani Dyrektor zadbała o to, aby odwiedzili nas dziennikarze z Nowej Trybuny Opolskiej oraz Gazety Lokalnej I radio Park. Dzięki temu promocja szkoła jest nieustannie aktywna.

Uczniowie pokazali się ze swej pięknej strony! Stanęli na wysokości zadania, byli grzeczni i poważni, jak na poważną uroczystość przystało. Nikt nie musiał się wstydzić, wszyscy byliśmy dumni z naszego młodego pokolenia. Dziś gdy już wszystko za nami, możemy powiedzieć:

po raz kolejny daliśmy z siebie wszystko i daliśmy rady!!!

Pamiętajmy też słowa księdza Twardowskiego:

„Wszystko jest wtedy, kiedy nic dla siebie”.

 

 

 

BAL  KARNAWAŁOWY

16 LUTEGO 2011 R. uczniowie naszej szkoły przemienili się w najróżniejsze postacie, aby bawić się wspólnie na balu karnawałowym! DJ Elwira miksowała muzykę i organizowała zabawy: tańce na gazecie, zabawy z balonami, jedzenie kisielu z zawiązanymi oczami i wiele innych zabawnych konkurencji. Nie obyło się bez wyboru Króla i Królowej Balu – zostali nimi: Julia Bochenek z kl. I,  Marcel Rak z kl. II.

Nawet panie „zaszalały” ze zmianami w wyglądzie, co dla niektórych uczniów było -
niemałym szokiem.
JJJ

 


Dzień  Babci  i  Dziadka

W tym roku nieco później – 7 lutego 2012 r. - obchodziliśmy święto naszych kochanych babć i dziadków, ale to nie szkodzi, każdy czas jest dobry na to, żeby okazać im miłość.

Dziadkowie i bacie spędzili przyjemnie czas przy kawie i ciastkach oglądając nasze występy: wiersze oraz piosenki. To był dla nich świetny czas, oderwali się od codziennych zmartwień i pracy, aby porozmawiać i spędzić czas z wnukami.


Dzień Kobiet

Dzień Kobiet przygotowała Pani Jowita z uczniami klas 4 – 6. Trzeba przyznać, że było zabawnie i komicznie, gdy na scenie obserwowaliśmy relacje damsko – męskie i ich wieczne zmagania. Jak to mówią:

„Kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa”, ale jedni bez drugich żyć nie potrafią. Dziękujemy wszystkim chłopakom za: życzenia, kwiaty i uśmiechy! Oby tak było zawsze!

 

 


DZIEŃ WIOSNY

 

Tegoroczny Dzień Wiosny postanowiliśmy obchodzić bardziej ekologicznie. Zatem Marzannę przygotowaliśmy tylko jedną, zadanie to należało do najstarszej klasy w szkole. Chłopaki z 6 klasy zmajstrowali piękną Marzannę wypchaną trocinami. Przy pochodzie, w towarzystwie Marzanny, towarzyszyły nam: krzyki, huki, stuki, gwizdy wszystkich dzieci. Każde dziecko wkładało we wrzaski wszystkie siły głosowe i możliwości rozmaitych instrumentów, nawet pokrywek do garnków !

 

 

 

   

 

Copyright by SSP Mechnica 2011/2012